

| 4 Radujcie się
zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! 5
Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność:
Pan jest blisko! 6 O nic się już zbytnio
nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie
Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! 7
A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł
waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. 8 W
końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co
sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli
jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli! 9
Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co
usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z
wami.
4 Always be filled with joy in the Lord. I will say it again. Be filled with joy. 5 Let everyone see that you are gentle and kind. The Lord is coming soon. 6 Don’t worry about anything, but pray and ask God for everything you need, always giving thanks for what you have. 7 And because you belong to Christ Jesus, God’s peace will stand guard over all your thoughts and feelings. His peace can do this far better than our human minds.[b] 8 Brothers and sisters, continue to think about what is good and worthy of praise. Think about what is true and honorable and right and pure and beautiful and respected. 9 And do what you learned and received from me—what I told you and what you saw me do. And the God who gives peace will be with you. 4 Rallegratevi sempre nel Signore. Ripeto: rallegratevi. 5 La vostra mansuetudine sia nota a tutti gli uomini. Il Signore è vicino. 6 Non angustiatevi di nulla, ma in ogni cosa fate conoscere le vostre richieste a Dio in preghiere e suppliche, accompagnate da ringraziamenti. 7 E la pace di Dio, che supera ogni intelligenza, custodirà i vostri cuori e i vostri pensieri in Cristo Gesù. 8 Quindi, fratelli, tutte le cose vere, tutte le cose onorevoli, tutte le cose giuste, tutte le cose pure, tutte le cose amabili, tutte le cose di buona fama, quelle in cui è qualche virtù e qualche lode, siano oggetto dei vostri pensieri. 9 Le cose che avete imparate, ricevute, udite da me e viste in me, fatele; e il Dio della pace sarà con voi. 4 Radujte se v Pánu vždycky; znovu říkám: Radujte se! 5 Všichni lidé ať znají vaši vlídnost. Pán je blízko. 6 O nic nemějte starost, [a] ale za všechno se modlete. O své potřeby proste s vděčností Boha, 7 a Boží pokoj přesahující všechno chápání bude střežit vaše srdce i mysl v Kristu Ježíši. 8 Závěrem, bratři, cokoli je pravdivé, ušlechtilé, spravedlivé, čisté, milé, cokoli má dobrou pověst, je-li nějaká ctnost a nějaká chvála – o tom přemýšlejte. 9 Čemu jste se naučili a přijali, co jste slyšeli a viděli na mně, to dělejte a Bůh pokoje bude s vámi. Der Brief des heiligen Paulus an die Philipper 4 [Schlachter 2000 (SCH2000)] Ansporn zu geistlichem Wandel Послание святого апостола Павла к Филиппийцам 4 [Russian New Testament: Easy-to-Read Version (ERV-RU)] О том, как следует поступать |



To
Bishops and guests from various countries and dioceses of Poland
(Kraków, June 9, 1979)
Historia nas uczy, że stosunki między biskupem Stanisławem a królem Bolesławem II, na początku dobre, zaczęły stopniowo pogarszać się na skutek niesprawiedliwości i okrucieństw popełnianych przez króla w stosunku do jego poddanych. Biskup krakowski, prawdziwy ,,dobry Pasterz” (J 10, 10), bronił podstawowych i nienaruszalnych praw swej owczarni. Król odpowiedział gwałtem. Biskup został zamordowany podczas sprawowania Ofiary eucharystycznej. Czaszka męczennika, przechowywana z czcią w artystycznym relikwiarzu, nosi na sobie widoczne ślady śmiercionośnych ciosów.
Odtąd święty Stanisław stał się patronem Polski oraz szczególnym dobroczyńcą i opiekunem ubogich; ale nade wszystko jest dla biskupów wzorem niezłomnej i niestrudzonej odwagi w przekazywaniu i obronie świętego depozytu wiary. Od wieków był uznawany za wybitnego rzecznika prawdziwej wolności i twórczej syntezy, dokonującej się w duszy wierzącego, między lojalnością w stosunku do ojczyzny ziemskiej a wiernością Kościołowi, który żyje w perspektywie miasta trwałego, które ma przyjść (por. Hbr 13, 14). (cały tekst po polsku)
History tells how the relationship between Bishop Stanislaus and King Boleslaus II, serene at first, later deteriorated because of the injustices and cruelty visited by the King upon his subjects. The Bishop of Krakow, an authentic "good shepherd" (cf. John 10:10-14), defended his flock. The King replied with violence. Bishop Stanislaus was killed while celebrating Mass. On the venerated skull of the Martyr, now preciously preserved in an artistic reliquary, one can still see the signs of the heavy mortal blows.L'histoire nous dit que les rapports entre l'évêque Stanislas et le roi Boleslas II, qui étaient sereins au début, se détériorèrent ensuite en raison des injustices et des cruautés commises par le roi à l'égard de ses sujets. L'évêque de Cracovie, en authentique "bon pasteur" (cf. Jn 10, 10.14), défendit son troupeau. Le roi répondit par la violence. L'évêque Stanislas fut mis à mort tandis qu'il célébrait l'Eucharistie. Les marques des durs coups mortels sont encore bien visibles sur le crâne vénéré du martyr, qui est conservé précieusement dans le reliquaire artistique.
2. Depuis lors, saint Stanislas est devenu le patron de la Pologne, le bienfaiteur et le protecteur particulieur des pauvres gens ; mais il est surtout devenu le modèle des évêques, pour avoir transmis et défendu le dépôt sacré de la foi avec une force intrépide et un courage inébranlable ; depuis des siècles, il a été considéré comme un témoin insigne de la liberté authentique et de la synthèse féconde qui s'opère, dans le croyant, entre la loyauté à la patrie terrestre et la fidélité à l'Eglise, qui vit dans la perspective de la cité définitive et future (cf. He 13, 14).
La storia dice che i rapporti tra il Vescovo Stanislao e il re Boleslao II, sereni all’inizio, si deteriorarono poi a causa delle ingiustizie e delle crudeltà commesse dal re nei confronti dei sudditi. Il Vescovo di Cracovia, autentico “buon Pastore” (cf. Gv 10,10.14) difese il suo gregge. Il re rispose con la violenza. Il Vescovo Stanislao fu ucciso mentre celebrava l’Eucaristia. Nel venerato cranio del Martire, preziosamente conservato nell’artistico reliquiario, sono ancora ben visibili i segni dei duri colpi mortali.
2. Da allora, San Stanislao è diventato il Patrono della Polonia; il benefattore e il protettore in particolare della povera gente; ma è diventato, soprattutto, l’esempio dei Vescovi, per avere trasmesso e difeso il sacro deposito della fede con intrepida fortezza e con animo adamantino; ed è stato da secoli considerato un insigne testimone dell’autentica libertà e della feconda sintesi, che si opera nel credente tra la lealtà alla Patria terrena e la fedeltà alla Chiesa, che vive nella prospettiva della città definitiva e futura (cf. Eb 13,14).
A
história diz que as relações entre o Bispo Estanislau e o rei Boleslau
II., serenas no início, se alteraram depois em consequência das
injustiças e das crueldades cometidas pelo rei para com os súbditos. O
Bispo de Cracóvia, autêntico «bom Pastor» (Cfr. Jo. 10, 14) defendeu o
seu rebanho. O rei respondeu com a violência. O bispo Estanislau foi
morto quando celebrava a Eucaristia. No venerado crânio do Mártir,
preciosamente conservado num artístico relicário, são ainda bem
visíveis os sinais dos duros golpes mortais.
2. Desde então,
Santo Estanislau passou a ser o Padroeiro da Polónia; o benfeitor e o
protector em particular dos pobres; mas passou a ser, sobretudo, o
exemplo dos Bispos, por ter transmitido e defendido o sagrado depósito
da fé com intrépido vigor e com ânimo adamantino; e foi, desde há
séculos, considerado insigne testemunho da autêntica liberdade e da
fecunda síntese, que se realiza no crente, entre a lealdade à Pátria
terrena e a fidelidade à Igreja, que vive na perspectiva da cidade
definitiva e futura (Cfr. Heb. 13, 14).
Dice la
historia que las relaciones entre el obispo Estanislao y el Rey
Boleslao II, serenas al principio, se deterioraron después a causa de
las injusticias y crueldades cometidas por el Rey con sus súbditos. El
obispo de Kraków, auténtico "buen Pastor" (cf. Jn 10, 10. 14), defendió
a su grey. El Rey respondió con la violencia. El obispo Estanislao fue
matado mientras celebraba la Eucaristía. Todavía están bien visibles
las señales de los duros golpes mortales en el venerado cráneo del
mártir, preciosamente conservado en el artístico relicario.
2.
Desde entonces, San Estanislao se convirtió en el Patrono de Polonia,
el bienhechor y protector especialmente de la gente pobre; pero se ha
convertido, sobre todo, en ejemplo de los obispos, por haber
transmitido y defendido el sagrado depósito de la fe con fortaleza
intrépida y con espíritu diamantino; y ha sido considerado desde hace
siglos un testigo insigne de la auténtica libertad y de la síntesis
fecunda que se realiza en el creyente entre la lealtad a la patria
terrena y la fidelidad a Iglesia, que vive en la perspectiva de la
ciudad definitiva y futura (cf. Heb 13, 14).
Mass
in honor of Saint Stanislaw - Homily (Kraków, June 10, 1979)
Św.
Stanisław stał się też w dziejach duchowych Polaków patronem owej
wielkiej, zasadniczej próby wiary i próby charakteru. Czcimy go jako
patrona chrześcijańskiego ładu moralnego, albowiem ład moralny tworzy
się poprzez ludzi. Dochodzi w nim więc do głosu ogromna ilość takich
właśnie prób, z których każda jest próbą wiary i próbą charakteru. Od
każdej zwycięskiej próby w ostateczności zależy ład moralny. Każda
próba przegrana przynosi nieład. (cały
tekst po polsku)
Saint Stanislaus has become, in the spiritual history of the Polish people, the patron of this great and fundamental test of faith and of character. In this sense we honour him also as the patron of the Christian moral order. In the final analysis the moral order is built up by means of human beings. This order consists of a large number of tests, each one a test of faith and of character. From every victorious test the moral order is built up. From every failed test moral disorder grows.
Saint
Stanislas est devenu, dans l’histoire spirituelle des Polonais, le
patron de cette grande et fondamentale épreuve de foi et de caractère.
En ce sens nous le vénérons aussi comme le patron de l’ordre moral
chrétien. En définitive, l’ordre moral se constitue en effet à travers
les hommes. Cet ordre est donc composé d’un grand nombre d’épreuves,
chacune d’elles étant une épreuve de foi et de caractère. L’ordre moral
dérive donc de chaque épreuve victorieuse. Chaque épreuve manquée
implique au contraire le désordre moral.
San Stanislao è
diventato, nella storia spirituale dei Polacchi, patrono di quella
grande e fondamentale prova di fede e di carattere. Lo veneriamo anche
come patrono dell’ordine morale cristiano. In definitiva, infatti,
l’ordine morale si costituisce attraverso gli uomini. Quest’ordine è
quindi composto di un gran numero di prove, ciascuna delle quali è
prova di fede e di carattere. È da ogni prova vittoriosa che deriva
l’ordine morale, mentre ogni prova fallita porta disordine.
Santo Estalisnau tornou-se, na história espiritual dos Polacos, padroeiro daquela grande e fundamental prova de fé e de carácter. Veneramo-lo também como padroeiro da ordem moral cristã. Em definitivo, de facto, a ordem moral constitui-se através dos homens. Esta ordem, por conseguinte, é composta de um grande número de provas, cada uma das quais é prova de fé e de carácter. È de cada prova vitoriosa que deriva a ordem moral. ao passo que toda a prova falida traz desordem.
San Estanislao ha llegado a ser, en la historia espiritual de los polacos, patrono de aquella gran y fundamental prueba de fe y de carácter. Lo veneramos además como patrono del orden moral cristiano. En definitiva, el orden moral se constituye de hecho a través de los hombres. Este orden se compone de un gran número de pruebas, cada una de las cuales es prueba de fe y de carácter. En definitiva el orden moral deriva de toda prueba victoriosa, mientras que toda prueba malograda trae desorden.







"Na
słowiańskiej góry szczycie
pod jasną nadziei gwiazdą
zapisuję wróżby słowa
wróci -
- wróci w stare gniazdo
stare prawo, stara mowa
i natchnione Słowian życie"
Roman Zmorski
(dokonany
w 1848 r. wpis polskiego poety
do księgi gości schroniska na szczycie
Ślęży)

| "Na
słowiańskiej góry szczycie pod jasną nadziei gwiazdą zapisuję wróżby słowa wróci - - wróci w stare gniazdo stare prawo, stara mowa i natchnione Słowian życie" Roman Zmorski (dokonany w 1848 r. wpis polskiego poety do księgi gości schroniska na szczycie Ślęży) W 125 rocznicę wypowiedzenia tych słów tablicę wmurował Oddział Wrocławski PTTK 1970 |
||
| On summit of the Slavic Mountain under the bright star of hope I write down words of prophecy will be back - - will be back to old nest the old law, the old language and inspired life of Slavs. The Polish poet's Roman Zmorski
entry for the Sleza Summit guestbook of 1848, almost a century
before 1945, when the Polish part of Silesia was liberated
from the Prussian - German Nazi occupation.
ROMAN ZMORSKI, besides possessing great poetic talents, should also be credited with another inestimable quality, his great ability as a translator. But that is not all. In rendering translations Ii6 preserved the spirit and colors of the originals, a fact acknowledged by all who read his renditions from the Serbian into the Polish, and who well understood both languages. He was so great an adept in the art of translation that he invariably preserved even the original form. Everything he attempted in literature he infused into it a peculiar literary freshness, and this rare virtue especially pervades his translation of the legends taken from the literary treasury of peoples still young and unripe in civilization, but strong in the faith of heaven and the love of earth. The following translations of Serbian poetry by Zmorski may be mentioned: 1. "National Songs of Serbia," published at Warsaw, 1853; 2. "The Castle of Seven Chiefs, "founded on tradition, Lemberg, 1857, and a second edition, illustrated by Gerson, Warsaw, 1860; 3. "The Royal Prince, Marko, " Warsaw, 1859; 4. " Lazarica," Warsaw, 1860. Mr. Zmorski, having lived in Serbia and knowing the people and their tongue well, could appreciate the beauty and value of their many songs, and we acknowledge that he has rendered a great service to Polish literature by his conscientious translations, for it has been of great importance to the Polish nation to obtain a correct knowledge of these valiant people, which in our times have been called into a new life. Poets and poetry of Poland, a collection of Polish verse, including a short account of the history of Polish poetry, with sixty biographical sketches of Poland's poets and specimens of their composition", Chicago, 1881, see here: |
Na
vrcholu slovanské hory Pod jasné hvězdy naděje Píšu se slova věštění vrátí - - Se vrátí do starého hnízda starý zákon, starý jazyk a inspiroval život Slovanů. Zápis polského básníka Romana
Zmorského do knihy hostů na vrcholu hory Slezy z roku 1848,
téměř století před rokem 1945, kdy polská část Slezska byla
osvobozena od prusko - německé nacistické okupace.
|
Auf
dem Gipfel der slawischen Berg Unter dem hellen Stern der Hoffnung Ich schreibe Worte der Weissagung wird sein zurück - - Wird sein Zum alten Nest zurück das alte Gesetz, die alte Sprache und das inspirierte Leben der Slawen. Die polnischen Dichters Roman Zmorski Eintrag für den Sleza Gipfel Gästebuch von 1848, fast ein Jahrhundert vor 1945, als die polnischen Teil von Schlesien befreit von der preußischen - deutsche Nazibesetzung war. |
| It was Frederick II (German: Friedrich II, Der
Alte Fritz - Old Fritz), king of Prussia who upon ascending to the
Prussian throne invaded Silesia and near the end of his life conquered
Polish territories in the
First Partition of Poland. The Lands of the Bohemian Crown
(Czech: země Koruny české; German: Böhmische Kronländer; Latin: Corona
regni Bohemiae), also called the Lands of the Crown of Saint Wenceslas
(země Koruny svatováclavské), short: the Bohemian Crown (Koruna česká)
or Czech Crown lands (České korunní země) in that time were
in hands of the House of Habsburg. Frederick II of Prussia blackmailed
young, 23 years old Maria Theresa who soon after death of her father,
the Holy Roman Emperor Charles VI on 20 October 1740 (probably of
mushroom poisoning) on 16 December 1740 had to face invasion of Silesia
by Frederick II, in her own words: "the jewel of the House of Austria"
by "that evil man". The Silesian wars 1740-1742 i 1744-1745 ended in German annexation of Silesia for over two hundred years: from the Treaty of Berlin 28 July 1742 to the capitulation of Breslau Fortress on 6 May 1945 at 6 pm; earlier, on 20 April 1945, the Hitler's Wehrmacht was forced to retreat from the Rietschen - Steinbach line at the Lusatian Neisse / Nysa Łużycka / Lužická Nisa/ Lausitzer Neiße and the Germans were pushed out of the western territories restored to Poland. (more here) |
||
![Rzymskokatolicki kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Górze Ślęży Římskokatolický kostel Navštívení Nejsvětější Panny Marie na hoře Sleza Römisch-katholische Kirche der Heimsuchung der Heiligsten Jungfrau Maria auf dem Berg Sleza [Luca Della Robbia: Visitazione. 1445. La scultura in terracotta invetriata, 184 x 153 cm. Chiesa di San Giovanni Fuorcivitas, Pistoia in Toscana nell'Italia centrale] Ślęża to Góra Maryjna](rzymskokatolicki_kosciol_Nawiedzenia_Najswietszej_Maryi_Panny_na_Gorze_Slezy_Sleza_to_Gora_Maryjna.jpg)
|
1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, 2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa1. 3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, 4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. 5 Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. 6 Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. 7 Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. 8 Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, 9 jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. 10 A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. 11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. 12 Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. 13 Lecz anioł rzekł do niego: «Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. 14 Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. 15 Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. 16 Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; 17 on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały». 18 Na to rzekł Zachariasz do anioła: «Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku». 19 Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. 20 A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie». 21 Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. 22 Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. 23 A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. 24 Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. 25 «Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi». |
Introduction 1Many have undertaken to draw up an account of the things that have been fulfilleda among us, 2just as they were handed down to us by those who from the first were eyewitnesses and servants of the word. 3With this in mind, since I myself have carefully investigated everything from the beginning, I too decided to write an orderly account for you, most excellent Theophilus, 4so that you may know the certainty of the things you have been taught. The Birth of John the Baptist Foretold 5In the time of Herod king of Judea there was a priest named Zechariah, who belonged to the priestly division of Abijah; his wife Elizabeth was also a descendant of Aaron. 6Both of them were righteous in the sight of God, observing all the Lord’s commands and decrees blamelessly. 7But they were childless because Elizabeth was not able to conceive, and they were both very old. 8Once when Zechariah’s division was on duty and he was serving as priest before God, 9he was chosen by lot, according to the custom of the priesthood, to go into the temple of the Lord and burn incense. 10And when the time for the burning of incense came, all the assembled worshipers were praying outside. 11Then an angel of the Lord appeared to him, standing at the right side of the altar of incense. 12When Zechariah saw him, he was startled and was gripped with fear. 13But the angel said to him: “Do not be afraid, Zechariah; your prayer has been heard. Your wife Elizabeth will bear you a son, and you are to call him John. 14He will be a joy and delight to you, and many will rejoice because of his birth, 15for he will be great in the sight of the Lord. He is never to take wine or other fermented drink, and he will be filled with the Holy Spirit even before he is born. 16He will bring back many of the people of Israel to the Lord their God. 17And he will go on before the Lord, in the spirit and power of Elijah, to turn the hearts of the parents to their children and the disobedient to the wisdom of the righteous—to make ready a people prepared for the Lord.” 18Zechariah asked the angel, “How can I be sure of this? I am an old man and my wife is well along in years.” 19The angel said to him, “I am Gabriel. I stand in the presence of God, and I have been sent to speak to you and to tell you this good news. 20And now you will be silent and not able to speak until the day this happens, because you did not believe my words, which will come true at their appointed time.” 21Meanwhile, the people were waiting for Zechariah and wondering why he stayed so long in the temple. 22When he came out, he could not speak to them. They realized he had seen a vision in the temple, for he kept making signs to them but remained unable to speak. 23When his time of service was completed, he returned home. 24After this his wife Elizabeth became pregnant and for five months remained in seclusion. 25“The Lord has done this for me,” she said. “In these days he has shown his favor and taken away my disgrace among the people.” |
1Poněvadž mnozí usilovali sepsati pořádně vypravování těch věcí, kteréž jsou u nás jisté, 2Jakž jsou nám vydali ti, kteřížto od počátku sami viděli, a služebníci toho Slova byli, 3Vidělo se i mně, kterýž jsem toho všeho pravé povědomosti došel, tobě z gruntu o tom pořádně vypsati, výborný Theofile, 4Abys zvěděl jistotu těch věcí, jimž jsi vyučován. 5Byl za dnů Herodesa krále Judského kněz nějaký, jménem Zachariáš, z třídy Abiášovy, a manželka jeho ze dcer Aronových, a jméno její Alžběta. 6Byli pak oba spravedliví před obličejem Božím, chodíce ve všech přikázáních a spravedlnostech Páně bez úhony. 7A neměli plodu, protože Alžběta byla neplodná, a oba se byli zstarali ve dnech svých. 8I stalo se, když on úřad kněžský konal v pořádku třídy své před Bohem, 9Že vedle obyčeje úřadu kněžského los naň přišel, aby položil zápal, vejda do chrámu Páně. 10A všecko množství lidu bylo vně, modlíce se v hodinu zápalu. 11Tedy ukázal se jemu anděl Páně, stoje na pravé straně oltáře zápalu. 12A uzřev jej Zachariáš, zstrašil se, a bázeň připadla na něj. 13I řekl jemu anděl: Neboj se, Zachariáši, neboť jest uslyšána modlitba tvá, a Alžběta manželka tvá porodí tobě syna, a nazůveš jméno jeho Jan. 14Z čehož budeš míti radost a veselé, a mnozí z jeho narození budou se radovati. 15Bude zajisté veliký před obličejem Páně, a vína i nápoje opojného nebudeť píti, a Duchem svatým bude naplněn hned od života matky své. 16A mnohé z synů Izraelských obrátí ku Pánu Bohu jejich. 17Neboť, on předejde před obličejem jeho v duchu a v moci Eliášově, aby obrátil srdce otců k synům, a nevěřící k opatrnosti spravedlivých, aby tak připravil Pánu lid hotový. 18I řekl Zachariáš k andělu: Po čemž to poznám? Nebo já starý jsem, a manželka má zstarala se ve dnech svých. 19Odpověděv anděl, řekl jemu: Jáť jsem Gabriel, kterýž stojím před obličejem Božím, a poslán jsem, abych mluvil s tebou, a tyto věci veselé tobě zvěstoval. 20A aj, budeš němý, a nebudeš moci mluviti až do toho dne, v kterémž se tyto věci stanou, protože jsi neuvěřil řečem mým, kteréž se naplní časem svým. 21Lid pak očekával Zachariáše, a divili se, že on tak prodléval v chrámě. 22Vyšed pak, nemohl mluviti k nim. I srozuměli, že vidění viděl v chrámě. Nebo on návěští jim dával, a zůstal němý. 23I stalo se, když se vyplnili dnové konání úřadu jeho, odšel do domu svého.24A po těch dnech počala Alžběta manželka jeho, a tajila se za pět měsíců, řkuci: 25Že tak mi učinil Pán ve dnech, v nichžto vzezřel, aby odjal mé pohanění mezi lidmi. |
1Da nun schon Manche versucht haben, eine Erzählung von den bei uns beglaubigten Begebenheiten zu verfassen, 2so wie es uns die ursprünglichen Augenzeugen und Diener des Wortes überliefert haben, 3so habe auch ich mich entschlossen, nachdem ich allem von vorne an genau nachgegangen, es für dich, hochgeehrter Theophilus, nach der Reihenfolge niederzuschreiben, 4damit du dich von der Gewißheit der Geschichten, die du in deinem Unterricht erfuhrst, überzeugen könnest. 5Es war in den Tagen Herodes, des Königs von Judäa, ein Priester mit Namen Zacharias aus der Tagesklasse Abia, und derselbe hatte eine Frau aus den Töchtern Aaron, die hieß Elisabet. 6Es waren aber beide gerecht vor Gott, wandelnd in allen Geboten und Gerechtsamen des Herrn, ohne Tadel. 7Und sie hatten kein Kind, dieweil Elisabet unfruchtbar war, und beide waren hochbetagt. 8Es geschah aber, da er, weil seine Tagklasse an der Reihe war, den Priesterdienst hatte vor Gott, 9traf ihn nach dem Brauche der Priesterschaft das Los, zu räuchern und hiezu in den Tempel des Herrn zu treten. 10Und die ganze Versammlung des Volks war außerhalb im Gebet in der Stunde des Rauchopfers. 11Es erschien ihm aber ein Engel des Herrn, zur Rechten des Räucheraltars stehend. 12Und Zacharias, da er es sah, ward bestürzt und Furcht kam über ihn. 13Der Engel aber sprach zu ihm: fürchte dich nicht, Zacharias, dieweil deine Bitte erhört ist, und deine Frau Elisabet wird dir einen Sohn gebären, und du wirst ihm den Namen Johannes geben; 14und du wirst Freude und Wonne haben, und viele werden sich seiner Geburt freuen. 15Denn er wird groß sein vor dem Herrn, Wein und Gebranntes wird er nicht trinken, und wird mit heiligem Geist erfüllt sein vom Mutterleib an, 16und viele der Söhne Israels wird er bekehren zu dem Herrn ihrem Gott; 17und er wird dahingehen vor ihm in Geist und Kraft des Elias, zu wenden die Herzen der Väter zu den Kindern und die Ungehorsamen zum Sinne der Gerechten, zu bereiten dem Herrn ein gerüstetes Volk. 18Und Zacharias sagte zu dem Engel: woran soll ich das erkennen? bin ich doch ein Greis und meine Frau ist vorgerückt in Jahren. 19Und der Engel antwortete und sagte zu ihm: ich bin Gabriel, der da steht vor Gott, und bin abgesandt zu dir zu reden und dir diese frohe Botschaft zu bringen. 20Und siehe, du wirst schweigen müssen und unvermögend sein zu reden, bis zu dem Tage, da dies geschieht, dafür daß du meinen Worten nicht geglaubt hast, als welche zu ihrer Zeit erfüllt werden sollen. 21Und das Volk war in Erwartung auf Zacharias, und sie wunderten sich darüber, daß er so lange blieb im Tempel. 22Da er aber herauskam, vermochte er nicht zu ihnen zu reden, und sie erkannten, daß er ein Gesicht im Tempel gesehen; und er winkte ihnen zu, und blieb stumm. 23Und es geschah, wie die Tage seines Dienstes voll waren, gieng er fort nach Hause. 24Nach diesen Tagen aber empfieng Elisabet seine Frau, und verbarg sich fünf Monate und sagte: 25also hat der Herr mir gethan in den Tagen, die er ersehen hat, meine Schmach wegzunehmen bei den Menschen. |
![]() |
|||
| św.
Jan Chrzciciel st John the Baptist |
św.
Archanioł Gabriel st Archangel Gabriel |
Naświętsza
Panna Maria Most Holy Virgin Mary |
św.
Jadwiga Śląska st Hedwig of Silesia |
|
26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ». 29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. 39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». 46 Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, 47 i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. 48 Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, 49 gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię - 50 a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. 51 On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. 52 Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. 53 Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. 54 Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje - 55 jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». 56 Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu. 57 Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. 58 Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. |
The Birth of Jesus Foretold 26In the sixth month of Elizabeth’s pregnancy, God sent the angel Gabriel to Nazareth, a town in Galilee, 27to a virgin pledged to be married to a man named Joseph, a descendant of David. The virgin’s name was Mary. 28The angel went to her and said, “Greetings, you who are highly favored! The Lord is with you.” 29Mary was greatly troubled at his words and wondered what kind of greeting this might be. 30But the angel said to her, “Do not be afraid, Mary; you have found favor with God. 31You will conceive and give birth to a son, and you are to call him Jesus. 32He will be great and will be called the Son of the Most High. The Lord God will give him the throne of his father David, 33and he will reign over Jacob’s descendants forever; his kingdom will never end.” 34“How
will this be,” Mary asked the angel, “since I am a
virgin?”
35The angel answered, “The Holy Spirit will come on you, and the power of the Most High will overshadow you. So the holy one to be born will be calledb the Son of God. 36Even Elizabeth your relative is going to have a child in her old age, and she who was said to be unable to conceive is in her sixth month. 37For no word from God will ever fail.” 38“I am the Lord’s servant,” Mary answered. “May your word to me be fulfilled.” Then the angel left her. Mary Visits Elizabeth 39At that time Mary got ready and hurried to a town in the hill country of Judea, 40where she entered Zechariah’s home and greeted Elizabeth. 41When Elizabeth heard Mary’s greeting, the baby leaped in her womb, and Elizabeth was filled with the Holy Spirit. 42In a loud voice she exclaimed: “Blessed are you among women, and blessed is the child you will bear! 43But why am I so favored, that the mother of my Lord should come to me? 44As soon as the sound of your greeting reached my ears, the baby in my womb leaped for joy. 45Blessed is she who has believed that the Lord would fulfill his promises to her!” Mary’s Song 46And Mary said: “My soul glorifies the Lord 47and my spirit rejoices in God my Savior, 48for he has been mindful of the humble state of his servant. From now on all generations will call me blessed, 49for the Mighty One has done great things for me— holy is his name. 50His mercy extends to those who fear him, from generation to generation. 51He has performed mighty deeds with his arm; he has scattered those who are proud in their inmost thoughts. 52He has brought down rulers from their thrones but has lifted up the humble. 53He has filled the hungry with good things but has sent the rich away empty. 54He has helped his servant Israel, remembering to be merciful 55to Abraham and his descendants forever, just as he promised our ancestors.” 56Mary stayed with Elizabeth for about three months and then returned home. The Birth of John the Baptist 57When it was time for Elizabeth to have her baby, she gave birth to a son. 58Her neighbors and relatives heard that the Lord had shown her great mercy, and they shared her joy. |
26V měsíci pak šestém poslán jest anděl Gabriel od Boha do města Galilejského, kterémuž jméno Nazarét, 27Ku panně zasnoubené muži, kterémuž jméno bylo Jozef, z domu Davidova, a jméno panny Maria. 28I všed k ní anděl, dí: Zdráva milosti došlá, Pán Bůh s tebou, požehnaná ty mezi ženami. 29Ona pak uzřevši ho, zarmoutila se nad řečí jeho, a myslila, jaké by to bylo pozdravení. 30I řekl jí anděl: Neboj se, Maria, nebo jsi nalezla milost u Boha. 31A počneš v životě a porodíš syna, a nazůveš jméno jeho Ježíš. 32Tenť bude veliký, a Syn Nejvyššího slouti bude, a dáť jemu Pán Bůh stolici Davida otce jeho. 33A kralovati bude v domě Jákobově na věky, a království jeho nebude konce. 34I řekla Maria k andělu: Kterak se to stane, poněvadž já muže nepoznávám? 35A odpověděv anděl, řekl jí: Duch svatý sstoupí v tě, a moc Nejvyššího zastíní tobě; a protož, což se z tebe svatého narodí, slouti bude Syn Boží. 36A aj, Alžběta, příbuzná tvá, i ona počala syna v starosti své, a tento jest jí šestý měsíc, kteráž sloula neplodná. 37Neboť nebude nemožné u Boha všeliké slovo. 38I řekla Maria: Aj, služebnice Páně, staniž mi se podle slova tvého. I odšel od ní anděl. 39Tedy povstavši Maria v těch dnech, odešla na hory s chvátáním do města Judova. 40I vešla do domu Zachariášova, a pozdravila Alžběty. 41I stalo se, jakž uslyšela pozdravení Marie Alžběta, zplésalo nemluvňátko v životě jejím, a naplněna jest Duchem svatým Alžběta. 42I zvolala hlasem velikým a řekla: Požehnaná ty mezi ženami, a požehnaný plod života tvého. 43A odkud mi to, aby přišla matka Pána mého ke mně? 44Nebo aj, jakž se stal hlas pozdravení tvého v uších mých, zplésalo radostně nemluvňátko v životě mém. 45A blahoslavená, kteráž uvěřila, neboť dokonány budou ty věci, kteréž jsou povědíny jí ode Pána. 46Tedy řekla Maria: Velebí duše má Hospodina, 47A veselí se duch můj v Bohu, Spasiteli mém, 48Že jest vzezřel na ponížení služebnice své; neb aj, od této chvíle blahoslaviti mne budou všickni národové. 49Neboť mi učinil veliké věci ten, jenž mocný jest, a svaté jméno jeho, 50A jehož milosrdenství od pokolení až do pokolení bojícím se jeho. 51Dokázal moci ramenem svým, rozptýlil pyšné myšlením srdce jejich. 52Sházel mocné s stolic, a povýšil ponížených. 53Lačné nakrmil dobrými věcmi, a bohaté pustil prázdné. 54Přijal Izraele, služebníka svého, pamětliv jsa na milosrdenství své 55(Jakož mluvil k otcům našim, k Abrahamovi a semeni jeho) na věky. 56I zůstala Maria s ní asi za tři měsíce, a potom navrátila se do domu svého. 57Alžbětě pak naplnil se čas, aby porodila; i porodila syna. 58A uslyšeli sousedé a přátelé její, že Hospodin veliké učinil s ní milosrdenství své, i radovali se spolu s ní. |
26Im sechsten Monat aber wurde der Engel Gabriel von Gott gesandt in eine galiläische Stadt mit Namen Nazaret, 27zu einer Jungfrau, die einem Mann mit Namen Joseph verlobt war, aus dem Hause David, und die Jungfrau hieß Mariam. 28Und der Engel trat zu ihr ein und sprach: sei gegrüßt, du Begnadigte, der Herr sei mit dir. 29Sie aber ward bestürzt über dem Worte, und sann darüber nach, was das für ein Gruß sei. 30Und der Engel sagte zu ihr: fürchte dich nicht, Mariam, denn du hast Gnade gefunden bei Gott. 31Und siehe, du wirst empfangen im Schoß, und wirst einen Sohn gebären, und wirst ihm den Namen Jesus geben. 32Der wird groß sein und ein Sohn des Höchsten genannt werden, und Gott der Herr wir ihm geben den Thron seines Vaters David, 33und er wird König sein über das Haus Jakob in Ewigkeit, und seines Königreichs wird kein Ende sein. 34Mariam aber sagte zu dem Engel: wie soll das geschehen, da ich keinen Mann kenne? 35Und der Engel antwortete und sprach zu ihr: heiliger Geist wird über dich kommen und Kraft des Höchsten wird dich beschatten; darum wird auch, was da entsteht, heilig genannt werden, Sohn Gottes. 36Und siehe, Elisabet deine Verwandte hat gleichfalls einen Sohn empfangen, in ihrem Alter, und ist jetzt im sechsten Monat, sie, die unfruchtbar hieß. 37Denn bei Gott ist kein Ding unmöglich. 38Mariam aber sprach: siehe, ich bin des Herrn Magd; es geschehe mir nach deinem Wort; und der Engel wich von ihr. 39Mariam aber stand auf in diesen Tagen und wanderte in das Gebirge eilig einer Stadt in Juda zu; 40und trat in das Haus des Zacharias und begrüßte die Elisabet. 41Und es geschah, wie Elisabet den Gruß der Mariam hörte, hüpfte das Kind in ihrem Leibe. 42Und Elisabet ward voll heiligen Geistes und brach aus mit lauter Stimme in die Worte: Gesegnet bist du unter den Weibern, gesegnet die Frucht deines Leibes. 43Und woher wird mir das, daß die Mutter meines Herrn zu mir kommt? 44Denn siehe, wie die Stimme deines Grußes in mein Ohr drang, da hüpfte im Jubel das Kind in meinem Leibe. 45Und selig, die geglaubt hat, daß zur Vollendung kommen wird, was vom Herrn zu ihr geredet ist. 46Und Mariam sprach: 47Meine Seele lobet den Herrn, 48und
mein Geist frohlockte über Gott meinen Erlöser, 49daß
der Gewaltige Großes an mir gethan. 50Und
sein Erbarmen währt von Geschlecht zu Geschlecht 51Er
hat Kraft geübt mit seinem Arm. 52Er hat Gewaltige vom Thron gestürzt und Niedrige erhoben. 53Hungernde hat er mit Gütern erfüllt und Reiche leer abziehen heißen. 54Er
hat sich Israel seines Sohnes angenommen, 55so
wie er geredet hat zu unsern Vätern, 56Mariam aber blieb bei ihr gegen drei Monate und kehrte zurück nach Hause. 57Bei Elisabet aber ward die Zeit voll zum Gebären und sie gebar einen Sohn. 57Bei Elisabet aber ward die Zeit voll zum Gebären und sie gebar einen Sohn 58Und ihre Nachbarn und Verwandten hörten, daß der Herr seine Barmherzigkeit an ihr verherrlicht hatte, und freuten sich mit ihr. |

|
For
a Successful Pregnancy
Powerful
is your intercession with God, Mary, for you are his mother. Tender ,
too, is your love for us, for you are our mother. Confidently , then, I
come to you as a child, poor and needy, to seek your aid and
protection. In every trial of motherhood, I beg your aid. For the grace
of a happy delivery, I come to you. For your holy assistance in
guarding and directing each tiny soul with which God entrusts
me,
I call to you. In every sorrow that comes to me in my motherhood, I
confide in you.
That I may have strength to bear cheerfully all the pains and hardships of motherhood, I lean on you. That the sweetness of motherhood may not through my neglect be embittered in later years by pains of regret, I trust in you. That the will of God may always be fulfilled in me through each act of my motherhood, little and great, I beg your aid. Never forsake me dear Mother, my hope, my consolation, my confidence, and my trust, but ever be at my side to aid and protect me, your needy child. Amen. Mother of Love, of Sorrow, and of Mercy, Pray for us! |
To
get Pregnant
Mother
of Christ, you know, as no other mother can, the high dignity of
motherhood. You know how immensely great is the privilege to call into
this world a tiny soul destined to praise God forever in heaven. This
is the privilege I now seek, Mary!
Confidently I beg you to assist me, for I know that motherhood is so precious in your sight. And confidently too, I hope for this blessing through your divine Son, since Jesus is the lover of the little children and has said that we should allow them to come to Him. It is for this blessing that I beg you to join to my petitions your own holy intercession, that I might be privileged to bring to Jesus a little one such as He so dearly loves, that He may bless it, that He may bless me, also, in my motherhood, and that He may then make us both grow in the wonders of His Divine Life. Mother of Mothers, Pray for me! |















Felieton
w Radio Maryja, 14. czerwca 2013
Szczęść Boże! Od czasu umiłowanej świętej papieża Benedykta XVI, którą była Hildegarda z Bingen, żyjąca w latach 1098 – 1179, w Kościele Katolickim wiadomo, że od spraw z wiązanych z funkcjonowaniem organizmu człowieka jako stworzenia obdarzonego płciowością odwracać się nie wolno. Sukces w dziedzinie prokreacji stanowi wypełnienie pierwszego w kolejności objawienia woli Pana Boga w stosunku do człowieka. Już na wstępie Księgi Rodzaju, w jej 27. wierszu czytamy „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.”, a w następnym, 28. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. Wypełnianie tego nakazu ułatwia ludziom system nagrody, ośrodek przyjemności w mózgu, który jest aktywowany podczas zaspokajania czynności popędowych. Ojciec Robert Spitzer, jezuita, przyjemność cielesną (laetus) stawia na najniższym poziomie wśród źródeł szczęścia człowieka. Gdyby postulowane przez niego cztery poziomy szczęścia przedstawić w postaci gałęzi drzewa szczęścia, na tej najniższej, znajdujemy szczęście i my i nasz pies. Ale tylko my możemy wdrapać się na gałąź wyższą pod nazwą dobre życie (felix), jeszcze wyższą - służenie innym (beatitudo) i najwyższą - Bożej Miłości (sublime beatitudo). Chociaż podobnie jak nasz pies mamy wrodzone dążenie do przyjemności, to nasz hedonetropizm pozwala nam sięgać po nią znacznie wyżej, na gałęzie drzewa szczęścia dostępne tylko człowiekowi. Nawet jeśli jako entuzjaści antropomorfizacji zechcemy przypisać psu ratowniczemu czy wykrywającemu narkotyki ludzką cechę służenia innym, to nie zapominajmy, że służących ludziom umiejętności podziwiane zwierzę nabrało w procesie tresury, kształtującej jego zachowania dokładnie według potrzeb tresera. Siła wpływu układu nagrody na zachowania decydujące o całym życiu, włącznie ze zdolnością do normalnej prokreacji, wynika ze zjawiska tzw. imprintingu, po polsku znanego jako wdrukowanie, lub – lepiej – wpojenie lub naznaczenie. Wpojenie dzieciom zboczonych zachowań seksualnych w wyniku realizacji programu nauczania w przedszkolu nie tylko ułatwi do nich dostęp pedofilom, lecz także wyłączy je w przyszłości z puli przyszłych szczęśliwych małżonków gotowych do poświęceń na rzecz rozwoju rodziny, bo po co mieli by się poświęcać, kiedy przyjemność można mieć za darmo. Spotkanie z agresją zwyrodnialców w wieku dorastania, kiedy to młody człowiek dopiero dowiaduje się jaki to bodziec jest seksualnie atrakcyjny, jaki odpychający, a jaki obojętny i do nabytej wiedzy dostosowuje swój układ nagrody, może zakończyć się naznaczeniem perwersjami, które początkowo uczynią z ciała dziewczyny czy chłopaka przekazywaną z rąk do rąk zabawkę dla zboczeńców, a gdy młodość przeminie, pełną chorób siedzibę bezdzietnej rozpaczy. Nikt nie żyje w izolacji, więc w środowiskach dziecięcych i młodzieżowych łatwo dochodzi do naśladowania nawet najbardziej szkodliwych i odrażających zachowań wśród młodych ludzi eksperymentujących ze swoim życiem za cenę jeszcze sobie nie znaną. Wychowując dziecko jak najlepiej dla jego dobra doczesnego i wiecznego, zawsze musimy się liczyć z możliwością kradzieży tożsamości naszego dziecka, nie tylko przez najbliższego kolegę, czy przyjaciółkę od serca, ale i przez akwizytora narkotyków czy deprawatora nieletnich, nieraz osadzonych w aparacie władzy i wypełniających swoją złowieszczą misję np. poprzez system szkolnictwa, czy państwowej propagandy. Jedynym sposobem zapobiegania nieszczęściom w obszarze wychowania jest dostosowane do wieku dziecka cierpliwe i staranne objaśnianie prawdy o świecie, odpowiadanie na każde pytania, także te, które nie wprost odnoszą się do pojawiających się problemów. Polska pod rządami obecnej koalicji bije europejskie rekordy narkomanii i światowe rekordy bezdzietności. Czas zdać sobie sprawę z faktu, że pruderia zabija a roztropność ratuje życie. Także to życie, które powinno być w polskich małżeństwach powołane, a powołane nie jest z braku podstawowej wiedzy o funkcjonowaniu organizmu kobiety. Wobec masowej emigracji zarobkowej, rozłąki małżeństw wynikającej z pracy w oddaleniu od siebie, ważne jest poinformowanie przystępujących do sakramentu małżeństwa, że w czasie każdego cyklu miesiączkowego kobieta może począć dziecko tylko w ciągu 12 - 24 godzin, ale też i każdy stosunek małżeński może zaowocować ciążą jeśli do niego dojdzie w dowolnym czasie pomiędzy pięcioma dniami przed jajeczkowaniem u dwoma dniami po owulacji. Każdy normalny cykl miesiączkowy może trwać od 24 do 36 dni, a owulacja może wystąpić już w dniu 6. albo dopiero w dniu 30. lub później w każdym cyklu. Dlatego każda kobieta może zajść w ciążę w następstwie stosunku w czasie miesiączki, jak i tuż przed spodziewanym okresem. Długość życia jajeczka po owulacji wynosi zaledwie 12 do 24 godzin, a plemników złożonych w drogach rodnych kobiety od 3 do 5 dni (kilka godzin poza organizmem). Do zapłodnienia dochodzi w jajowodzie, a zagnieżdżenie embrionu w macicy następuje po 6 - 7 dniach od zapłodnienia. Niezapłodnione jajeczka ulegają dezintegracji w jajowodzie przez apoptozę, czyli zaprogramowaną śmierć komórki, a niezagnieżdżone blastocyty, których odsetek sięga 40% wszystkich, ulegają wcieleniu w organizm niedoszłej matki w procesie fagocytozy w jamie macicy. Jak widać, dotychczas rozpoznane przez nauki medyczne prawa rządzące poczęciem człowieka oddają wielkie pole interwencji Pana Boga w małżeńską płodność. A dotyczy to osób zdrowych, którym choroby, z wenerycznymi na czele, nie odebrały radości rodzicielstwa. Jest więc oczywiste, że pary małżeńskie, które przez długie lata nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa, szukają ratunku u Boga. I ten ratunek znajdują. Na życzenie ks. prałata dra Ryszarda Staszaka zapraszam na polanę szczytową na Górze Ślęży, u stóp wołającego o odbudowę kościoła p.w. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w najbliższą sobotę, t.j. 15. czerwca 2013r. na Noc św. Jana Chrzciciela, która rozpocznie się o godzinie 20. koncertem najsławniejszycy kapeli górali czadeckich i podhalańskich. O godz. 22. mszę św. poprowadzi i homilię wygłosi biskup świdnicki JE ks. prof. Ignacy Dec. A jeśli ktoś nie wie, jaki ma związek Nawiedzenie Najświętszej Marii Panny z wymodleniem upragnionego dziecka, niech sięgnie do Bibli, a nawet Koranu. Z Panem Bogiem dr Zbigniew Hałat |
Felieton
w Radio Maryja, 21. czerwca 2013
Szczęść Boże! Wbrew wielokrotnie objawionej woli Boga, wbrew zapisanemu w Ewangelii nauczaniu Jezusa Chrystusa, wbrew niezliczonym wezwaniom papieży i posłusznych im kapłanów, wbrew publicznie deklarowanej tożsamości i wbrew faktycznej, często głębokiej wierze - katolicy tańczą tak, jak im inni zagrają. Zamiast stawać twardo w obronie wartości chrześcijańskich, poddają się jawnie sprzecznym z zasadami wiary działaniom tyranów i/lub manipulatorów. Idąc tą drogą katolicyzm dąży do zagłady w tempie znacznie szybszym niż prawosławie i protestantyzm, którym zabrało odpowiednio tysiąc i pół tysiąca lat, aby doprowadzić cerkwie i zbory do opustoszenia, zamiany na muzea, hale koncertowe, hurtownie, magazyny itp. obiekty użyteczności publicznej nie mające nic wspólnego z kultem religijnym. Nikomu niepotrzebne świątynie nie mogą stać puste, bo ich utrzymanie kosztuje. Skoro garstka wiernych worków grosza nie wysupła, nie tylko cerkiew i zbór, ale i kościół zostanie przerobiony na knajpę ze strip-teasem. Przykłady z Chicago i innych miast są liczne i bolesne, ale jeszcze większą grozą przejmują losy Telewizji Niepokalanów, która zamiast przenosić w nowe czasy dzieło św. Maksymiliana Kolbe, po zmianie szyldu pławi się w taniej rozrywce. Tempo dechrystianizacji ulega tym większemu przyspieszeniu, im łatwiejszy jest dostęp młodych chrześcijan do środków odurzających, t.j. narkotyków i alkoholu per se, oraz do sytuacji, w których mózg człowieka sam wytwarza pożądane chemikalia w odpowiedzi na bodźce rozpoznawane jako przyjemne instynktownie, z czym przychodzimy na świat, albo też w wyniku zadziałania mechanizmu wpojenia poprzez wychowanie. Zapotrzebowanie na smak słodki jest wrodzone, na smak słony – nauczone: moglibyśmy się bez soli obejść, gdyby nas tak wychowano. A ponieważ nauczono nas korzystać z pożywienia dosolonego, solimy często bez umiaru, aby układ nagrody wytworzył w naszym mózgu zadowalającą ilość chemikaliów, które w swojej istocie są wewnątrzpochodnymi środkami uzależniającymi, czymś w rodzaju narkotyków, bez których z czasem trudno się obejść i których ilość potrzebna do zaspokojenia żądzy przyjemności narasta zgodnie z powiedzeniem, o tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dotyczy to zwłaszcza tych sytuacji, w których – w odróżnieniu od solenia, gdzie da się przesolić – pojawia się przyjemność niezwykle intensywna, tak wielka, że ktoś może powiedzieć, że z przyjemności wprost umiera. W zależności od tego, która gałąź drzewa szczęścia jest człowiekowi dostępna, źródłem tak wielkiej przyjemności zalewającej mózg tzw. hormonami szczęścia, mogą być - osiągalne również dla zwierząt - typowe czynności służące prokreacji, albo też egzaltacje religijne, zarezerwowane tylko dla człowieka, a do tego takiego człowieka, który nie odrzuca łaski wiary. Powyższy wywód rzuca snop światłą na mapę pola walki. Zły zrobi wszystko, aby wyżej gałęzi przyjemności cielesnych człowiek nie podskoczył, aby najłatwiejsze sposoby zalewania mózgu hormonami szczęścia spowodowały, że człowiekowi nie zechce się walczyć o lepsze życie, pomagać innym, a tym bardziej zabiegać o Bożą Miłość przez wypełnianie woli Boga. Aby człowiek był jak zwierzę, spełniające się wyłącznie w czynnościach instyktownych, poprzez odruchy bezwarunkowe i takie pawłowiańskie uwarunkowania, które utrwalą bezrefleksyjną awersję do celów wyższych i zakotwiczą go na zawsze na poziomie zwierzęcia. A przecież człowiek posadowiony jest w połowie drogi pomiędzy zwierzęciem a Bogiem, nie jest ani zwierzęciem, ani bogiem, co przypomniał na KULu w 1987r. Jan Pawel II, mówiąc do społeczności akademickiej „Wedle wyrażenia autora średniowiecznego: Positus est in medio homo: nec bestia - nec deus!”. Pojawia się pokusa, aby zwierzęcymi nazywać odczłowieczone zachowania człowieka skutecznie poddanego procesowi dehumanizacji. Nic bardziej mylnego. Nawet brytyjski zoolog Desmond Morris z pozycji a- czy antyreligijnych w popularyzatorskiej pracy z 1997r. pt. „Zachowania Intymne: Wykonane przez zoologa Klasyczne Studium Ludzkiej Intymności (Intimate Behavior: A Zoologist's Classic Study of Human Intimacy) wymienia 12 kolejnych etapów, w których zaloty krok po kroku za obopólną zgodą mogą doprowadzić do zbliżenia o potencjalnych skutkach prokreacyjnych. Jeżeli strona żeńska jest dziewicą, pierwszy akt całej tej sekwencji zdarzeń, który jest nieodwracalny, odbywa się z przerwaniem błony dziewiczej. Wtedy też, po raz pierwszy pojawia się możliwość innego nieodwracalnego aktu, a mianowicie zapłodnienia. Poprzednie etapy zalotów służyły cementowaniu wzajemnego przywiązania, aby para chciała nadal być razem, kiedy po osiągnięciu przyjemnych doznań, ich potrzeba stanie się mniej intensywna. Jak pisze Desmond Morris „Jeżeli tego rodzaju powiązanie zawiedzie, stronie żeńskiej zagraża, że znajdzie się ona w ciąży poza stabilną jednostką rodzinną”. Jak widać, nawet dla neodarwinisty, dla którego człowiek jest niczym więcej jak nagą małpą, stabilna jednostka rodzinna jest jedynym miejscem, w którym kobieta może bezpiecznie dla siebie i swoich dzieci podjąć czynności prokreacyjne. W dobie równouprawnienia, a także w związku z szalejącymi chorobami wenerycznymi i zachowaniami prowadzącymi do destrukcji ludzi, rodzin i narodów, postulat zachowania dziewictwa aż do małżeństwa nie powinien być ograniczony do płci żeńskiej. Trzeba dodać, że nawet pod prezydenturą Obamy, 61% amerykańskich nastolatków pragnie zachować dziewictwo aż do ślubu, a 63% chciałoby odzyskać dziewictwo przed małżeństwem utracone. Katolikom dobrze jest znany wymóg czystości przedmałżeńskiej, a szereg odniesień do praktycznych aspektów seksualności człowieka zawiera Katechizm Kościoła Katolickiego w rozdziale p.t. „Powołanie do czystości” w punktach od 2337 do 2359 i następujących po nim Rozdziałach p.t. „Miłość małżonków” (2360- 2379) i „Wykroczenia przeciw godności małżeństwa” (2380 – 2400). W świecie Islamu ochronę dziewcząt i kobiet przed ekspoatacją seksualną ze strony obcych zapewnia tradycja zwana namus ناموس . Nie an-Namus al-akbar الناموس الأكب , czyli Wielkie Prawo Naturalne objawione przez Archanioła Gabriela Prorokowi Mahometowi (pokój z nim) a wcześniej Mojżeszowi, ale namus pisany małą literą, należący do tradycji, hadith, tłumaczony jako honor, honorowość rodziny, dobre imię, reputacja. Akurat namus stał się wręcz biblijnym murem wrogości rozdzielającej Wschód od Zachodu i prawdziwym wyzwaniem dla uczniów Chrystusa zobowiązanych do czynienia pokoju na świecie i znoszenia podziałów między ludźmi (por. List do Efezjan 2). Z Panem Bogiem dr Zbigniew Hałat |
Felieton
w Radio Maryja, 28. czerwca 2013
Szczęść Boże! W medycynie sądowej istnieje pojęcie „zdolność płodzenia”. Kodeks karny z 1997r. pozbawienie zdolności płodzenia uznaje za spowodowanie ciężkiego kalectwa, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a dla jego sprawcy przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 10. Zaliczany do grona najwybitniejszych przedstawicieli nauki i praktyki medycyny sądowej dr n. med. mgr prawa Tomasz Jurek - specjalista medycyny sądowej i prawa medycznego, adiunkt w Katedrze Medycyny Sądowej we Wrocławiu w bezcennej pionierskiej monografii p.t. 'Opiniowanie sądowo-lekarskie w przestępstwach przeciwko zdrowiu' z 2010r., przerzucając mosty pomiędzy zdyscyplinowanym językiem nauk medycznych a pozbawionym sensu i logiki bełkotem legislacyjnym, nie pozostawia wątpliwości, że „Pozbawić' to „spowodować utratę czegoś, przyczynić się do utraty czegoś (…) odebrać”. Zakres semantyczny podobny do zakresu semantycznego słowa „utrata”. Oznacza pewną zmianę jakościową – coś było i nie ma tego, ktoś to odebrał. Co ważne:” - pisze dalej dr Jurek – „definicja realnoznaczeniowa wiąże się z całkowitą, nieodwracalną utratą pewnej wartości. Pozbawić to zabrać całość, nie część, nie fragment, ale zupełnie odebrać.” I dalej: „Utrata zdolności płodzenia to brak możliwości posiadania potomstwa - zarówno zdolności zapłodnienia, jak i w przypadku kobiet donoszenia ciąży i porodu w sposób naturalny, bez uciekania się do medycznych metod wpomagania rozrodczości”. - pisze dr Jurek. A skoro „Uszczerbek na zdrowiu dotyczy zmian czynnościowych i anatomicznych”, wszystko, co skutkuje utratą zdolności płodzenia, musi zostać poddane analizie, aby po nitce do kłębka doprowadzić do przyczyny pierwotnej w celu jej eliminacji, na ile to możliwe. Wśród zmian czynnościowych na piewszym miejscu trzeba postawić wpajaną przez propagandę zboczeń utratę zdolności płodzenia w wyniku nabytej awersji do płci przeciwnej, bądź też niezdolności do życia w naturalnej rodzinie z powodu wychowania dla rozwiązłości. Z punktu widzenia medycyny społecznej sprawa jest prosta. Za utatę zdolności płodzenia w skali naszego narodu opowiedzialni są politycy, którzy konsekwentnie i skutecznie w ciągu kilku ostatnich dekad za pomocą dość prostych mechanizmów ekonomicznych doprowadzili żyjących we własnej ojczyźnie Polaków do utraty zdolności płodzenia. Głodowe płace, szalejące bezrobocie, upadek ochrony zdrowia, polityka antyrodzinna to główne przyczyny wymierania narodu, który nie potrafił stawić czoła jawnemu w skutkach, choć nie nazwanemu po imieniu atakowi na zajmowane przez siebie terytorium. Awersja do życia w upokarzającej biedzie w wyniku powiększenia rodziny o dziecko pierwsze, a zwłaszcza kolejne, jest typową zmianą czynnościową powodującą brak możliwości posiadania potomstwa, czyli ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sprawcami tego ciężkiego kalectwa w megaskali są politycy zarówno nieludzkiej władzy, jak i niemrawej opozycji, ale za brak kształtowania postaw, które ograniczyły by skutki planowej depopulacji Polski należy winić przede wszystkim naszych przywódców duchowych, niestety. Dawno by już wymarli koptowie w Egipcie, gdyby nałożone na nich restrykcje ekonomiczne spełniły swój cel. Podobnie jest z wielodzietnymi rodzinami muzułmańskimi, które, tak jak do niedawna katolickie rodziny polskie, irlandzkie, czy włoskie, decydują o przyroście liczby wiernych jednej z dwóch konkurujących ze sobą religii. W niedługiej przyszłości doświadczenia wyniesione z rozprawienia się z religijną ludnością Polski mogą zresztą zostać przeniesione na kraje muzułmańskie, o czym mógł by świadczyć fakt, że w niedawnym kongresie wojujących feministek, który pod sztandarami filozofii gender odbył się w Warszawie, wzięła udział Jej Wysokość Ameera bint Aidan bin Nayef Al-Taweel الاميرة اميرة بنت عيدان بن نايف الطويل العصيمي العتيبي , żona księcia Al WaBin Talal الوليد بن طلال بن عبد العزيز آل سعود , członka rdzenia saudyjskiej rodziny królewskiej. Król Arabii Saudyjskiej jest uznawany za strażnika dwóch najbardziej świętych miejsc dla muzułmanów, którymi są meczety w miastach Mekka i Medyna خادم الحرمين الشريفين . Zobaczymy co spali zapowiedziany przez Henrykę Bochniarz płomień buntu kobiet arabskich pod wpływem takich gurek jak Magdalena Środa i Wanda Nowicka (zgodnie z szablonem rewolucyjnej nowomowy gurka przez „u” zwykłe to rodzaj żeński od guru) i jak wpłynie na sytuację ludnościową krajów muzułmańskich ogarniętych wrzeniem, na którym wielu chce ugrać wiele z oczywistą szkodą dla zwykłych ludzi, do których nie możemy odnosić się inaczej niż z nakazaną przez Chrystusa miłością, nawet jeśli, a nawet zwłaszcza wtedy, kiedy nas nienawidzą. Nie wolno zapominać o tym, że tuż po wkroczeniu do Bagdadu władze okupacyjne zarządziły otwarcie kina z filmami pornograficznymi, że atak na wartości muzułmańskie pod płaszczykiem pop kultury, np. w Indonezji, ma podobny przebieg, jak atak na wartości chrześcijańskie w Polsce i w Rosji, tyle że Indonezja i Rosja odpowiednio siłą społeczeństwa i władz potrafią jeszcze się bronić. Z punktu widzenia epidemiologii bezdyskusyjny pozostaje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy nasileniem przedmałżeńskich i pozamałżeńskich stosunków seksualnych a ogniskami, epidemiami i pandemiami zjawisk zdrowotnych, których efektem jest brak możliwości posiadania potomstwa. Dotychczas najlepiej zbadane następstwa rozwiązłości w postaci zmian anatomicznych w narządach zaatakowanych przez choroby weneryczne, nawet głuchym na wszelkie rzeczowe argumenty entuzjastom promiskuityzmu nie pozwolą negować związku pomiędzy zapaleniem przydatków wywołanym najczęstszą, a przy tym najbardziej lekceważoną, chorobą weneryczną zwaną chlamydiozą a zarośnięciem jajowodów, czy podejmowaniem stosunków seksualnych przed 20 rokiem życia - zwłaszcza z rozsadnikami chorób wenerycznych - a koniecznością wycięcia macicy w związku z rozwijającym się rakiem wywołanym przez wirusy HPV łatwo osadzające się w niedojrzałej szyjce macicy. Także zakażenia HIV, nie tylko finalny AIDS, prowadzą do utraty zdolności płodzenia, bo przecież wymagają kosztownej i obciążającej terapii. Kiedy zostanie przerwana tama obyczajowa, fala zachorowań na AIDS w Polsce może sięgnąć poziomu zachorowań Rosji i Ukrainy, podobnie jak to się ma w przypadku muzułmańskiej Afryki Północnej i reszty świata islamu w porównaniu z Afryką na południe od Sahary. A w kolejce po zdrowie i życie ofiar rozwiązłości płciowej czekają dalsze pandemie nieuleczalnych chorób wenerycznych, w pierwszej kolejności wywołane przez szczepy rzeżączki opornej na wszystkie leki. Nawet Niemcy spijające unijną śmietankę sobie z tym nie poradzą. NB. Jeśli chodzi o rozwiązłość seksualną młodzieży, to Niemcy biją rekordy a Polska świeci przykładem, zaś oba kraje stoją na diametralnie odległych pozycjach wśród zbadanych 14 państw europejskich. Z badań firmy Durex z roku 2010 wynika, że pomiędzy 15 a 20 r. ż w Niemczech może poszczycić się dziewictwem niecałe 20% osób obu płci, a w Polsce aż ponaddwukrotnie więcej. Kto już został pozbawiony dziewictwa, to w Niemczech zaliczył doświadczenia i zakażenia od średnio niemal 5 osób, w Polsce od nieco ponad połowy mniej. Wśród naszych południowych sąsiadów sytuacja w Czechach podobna jest do niemieckiej, na Słowacji – do tej w Polsce. Tacy sąsiedzi to wyzwanie dla naszej młodzieży. W proroczej wizji można by sobie wyobrazić obleganą przez najprzedniejszych kandydatów do małżeństwa i uczciwych pracodawców z całego świata krainę słowiańskich dziewic aż do ślubu, sięgającą od Śląska przez Saksonię po Magdeburg, dawniej Dziewin, Parthenopolis. Z Panem Bogiem dr Zbigniew Hałat |


|
Her royal parents were childless and unhappy for a long time. They were idolaters. They continually offered sacrifices and prayers to their false gods to conceive a baby. By the impulse of the Holy Ghost, a Christian doctor Publius from Rome who lived in the palace, >> spoke to them of Christianity, and promised to pray for them if they consented to receive Baptism....They became Christians and obtained the long desired happiness that Publius had assured them as the reward of their conversion. At the moment of my birth, they gave me the name of "Lumena," an allusion to the light of Faith of which I had been, as it were, the fruit. The day of my Baptism they called me "Filumena," or "Daughter of Light," because on that day I was born to the Faith.<< |
Jej królewscy rodzice
byli bezdzietni
i nieszczęśliwy przez długi czas.
Byli poganami.
Nieustannie
składali ofiary i modlili się do
ich fałszywych bogów o
poczęcie dziecka. Pod wpływem
Ducha Świętego, chrześcijański lekarz
Publiusz z Rzymu, który mieszkał
w pałacu,
>> mówił im o chrześcijaństwie,
i obiecał modlić się za nich,
jeśli zgodzą się
przyjąć chrzest .... Stali
się chrześcijanami i
doczekali się długo
oczekiwanego szczęścia, które Publiusz obiecał
im w nagrodę za ich
nawrócenie. W
chwili moich narodzin,
dali mi imię "Lumena"
w
nawiązaniu do światła
Wiary,
której byłam owocem,
a tak to przeciez było.
W dniu mojego chrztu nazwali
mnie "Filumena" czyli "Córka
Światła", ponieważ w tym dniu
urodziłam się do
Wiary.<<
|
Její královské rodiče byli bezdětní a nešťastný po dlouhou dobu. Byli to pohané. bez ustání přinášeli oběti svým falešným modlám aby počali děťátko. Na popud Ducha Svatého, křesťanský lékař Publius z Říma, který bydlel v paláci >>Odvážil se, inspirován Duchem Svatým, hovořit s nimi o katolické víře. Slíbil jim, že jakmile přijmou křesťanství, narodí se jim potomek. Milost, která jeho slova doprovázela, osvítila jejich rozum a zvítězila nad jejich pochybnostmi. Přijali tedy katolickou víru a dostali předmět svých tužeb, který jim Publius přislíbil. Po mém narození mi dali jméno Lumena, aby vyjádřili „světlo Víry“, jehož jsem byla plodem. V den mého křtu mi zavolali "Filumena" nebo "Dcera Světla", protože v ten den jsem se narodila do Víry. << |
Seine
königlichen Eltern keine Kinder hatten und unzufrieden waren für eine
lange Zeit. Sie waren Heiden. Sie brachten ohne Unterlass
ihren
falschen Göttern Opfer dar, um ein Kind zu
konzipieren.
Angeregt vom Heiligen Geist, ein christlicher Arzt, Publius
von
Rom, die im Palast wohnte, >> mit ihnen von
unserem
christlichen Glauben zu reden. Er versprach ihnen, dass, sofern sie
sich taufen ließen, sie eine Nachkommenschaft erhalten würden. Die
Gnade, die seine Worte begleitete, erleuchtete ihren Verstand und
siegte über ihren Willen. Sie nahmen den christlichen Glauben an und
erhielten den Gegenstand ihrer Wünsche, den ihnen Publius als Belohnung
für den Empfang der Taufe versprochen hatte. Bei meiner Geburt gab man
mir den Namen LUMENA, der das Licht des Glaubens bedeutet, dessen
Frucht ich war. Am Tage, als ich getauft wurde, nannte man mich
PHILOMENA [Tochter des Lichts], weil ich an diesem Tage ein Kind des
Glaubens war.<<
|
![]() |
Any priest has the
faculty to bless the Cord of Saint Philomena
using the Roman Ritual formula. (Rituale romanum.1925) BENEDICTIO CINGULI IN HONOREM S. PHILUMENÆ VIRG. ET MART. pro
sodalitate sub ejus titulo Parisiis canonice erecta (Approbata a S. R.
C. die 20 Dec. 1883) Sacerdos, superpelliceo et stola rubea indutus,
dicit: V. Adjutórium nostrum in nómine Dómini.R. Qui fecit cælum et
terram.V. Dóminus vobíscum. R. Et cum spíritu tuo.Orémus. OratioD ómine
Jesu Christe, béne + dic, quǽsumus, hoc cíngulum, et præsta: ut, qui
(quæ) illudgestáverit, sanctæ Philuménæ Vírginis et Mártyris
protectióne munítus (-a), ab ómnibus perículisdeféndi, atque ánimæ et
córporis sanitátem percípere mereátur: Qui vivis et regnas Deus in
sǽculasæculórum. R. Amen. Et aspergatur aqua benedicta.
Prayer for those
who wear the Cord
The
people who wear the Cord of Saint Philomena normally recite every day
the following prayer: "Oh Saint Philomena Virgin and Martyr,
pray
for us, so that through your powerful intercession, we may receive the
purity of spirit and heart, which leads to the perfect Love of God.
Amen."
Prayer to St
Philomena
O
Lord, through the intercession of Saint Philomena, Virgin and Martyr,
whose eminent purity and practice of every virtue was most pleasing to
Thee, pardon our sins and grant us the grace of_______________ (add
your special intention), through the same Christ, Our Lord. Amen.Trivia -
inessential matters
White
(for purity) and red (for martyrdom) cords interwoven for durability; 3
knots on one end; one knot on the other end; finished length: 122 cms
(48 inches) or suitable for chaplets, bracelets etc. |
![]() The altar painting of Saint Philomena in the Roman Catholic Church Gniechowice, Silesia, Poland |
Ślęża to Góra Maryjna tuż przed mszą św. w intencji ocalenia kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Górze Ślęży,poniższy tekst z małymi zmianami zostal odczytany przez przedstawiciela organizatora Nocy Świętego Jana Chrzciciela 2013 Według znawców archeologii Ślęży najstarszy kościół, który postawiono na szczycie góry powstał w tym samym czasie, kiedy budowano romański kościół Najświętszej Marii Panny na Piasku we Wrocławiu, a więc w I połowie XII wieku. Pierwsza świątynia górująca nad Śląskiem również poświęcona Najświętszej Marii Pannie była wykonana z drewna, szybko uległa zniszczeniu, a o pobożności jej fundatora, Piotra Włosta, może zaświadczyć Wrocławski Tron Mądrości - Sedes Sapientiae Wratislaviensis – tympanon wmurowany nad wiejściem do zakrystii obecnego kościoła Najświętszej Marii Panny na Piasku i przedstawiający żonę komesa Włosta, prawnuczkę Włodzimierza Wielkiego Chrzciciela Rusi i praprawnuczkę cesarza Imperium Bizantyjskiego, Romanosa II Porfirogenety. Wtedy już owdowiała Włostowicowa wraz z synem Świętosławem ofiarują Matce Bożej model świątyni. Jednej z wielu, prawie setki, które postawił śląski możnowładca Piotr Włost z rodu Łabędziów, właścicieli Góry Ślęży i znacznej części Wrocławia stojącego na skrzyżowaniu głównych szlaków handlowych Europy. Obok pobożności, trzeba dodać – ekspiacyjnej, Włost charakteryzował się także wielkim przywiązaniem do ojczyzny, w dzisiejszym rozumieniu – patriotyzmem. Jako prawa ręka Bolesława Krzywoustego przyczynił się do odparcia niemieckiego najazdu i zapobiegł zabiciu Polski już w kolebce. Druga wielka postać związana ze szczytem Ślęży to Bolko II, książę świdnicko-jaworski, za którego panowania powstał podwójny pierścień zamków obronnych, w tym na szczycie Ślęży, a także kościół pierwotny w Sulistrowicach wzmiankowany w 1352. Bolko II, który był wnukiem Władysława Łokietka i siostrzeńcem Kazimierza Wielkiego, przez całe życie dążył do zjednoczenia śląskiej ziemi z resztą Korony Polskiej. Dzięki niemu doszło do pokonania Krzyżaków pod Płowcami, umocnienia interesów Polski na Śląsku w ramach pokoju w Namysłowie w roku 1348, którego był sygnatariuszem obok Kazimierza Wielkiego i króla Czech Karola IV Luksemburskiego, przyszłego Karola I, Świętego Cesarza Rzymskiego. Zbudowany na pamiątkę tego wydarzenia kościół św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława we Wrocławiu od strony ulicu Świdnickiej ukazuje herb Czech i herb Śląska w pokłonie herbowi Kazimierza Wielkiego. Długosz w swojej kronice napisał, że choć inni książęta śląscy zaparli się Ojczyzny - dając się zhołdować Janowi Luksemburskiemu, Niemcowi na tronie czeskim - to on jeden "nie dał się zwieść do tego grzechu, oświadczał głośno, że jest księciem polskim, a od jedności z Polską nigdy nie odstąpi". Bolko II ostatni suwerenny polski książę na Śląsku zmarł 28 VII 1368r., a dla upamiętnienia tej wielkiej postaci historycznej dzień 28. lipca jest obchodzony jako Dzień Śląska Polskiego. Za duszę księcia Bolka II od 2007 r. odprawiana jest msza święta w Sanktuarium Ślężańskiej Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca w Sulistrowiczkach u podnóża Góry Ślęży. Ślęża to Góra Maryjna. Najstarsze sanktuarium p.w. Św. Anny Samotrzeciej. znajduje się w Sobótce, najnowsze p.w. Ślężańskiej Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca powstaje Sulistrowiczkach. Kościół na szczycie Ślęży z połowy XIX w. jest p. w. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Co Bóg chce nam przez to powiedzieć. Jakiej dobrej rady i mądrości serca mogą oczekiwać pielgrzymujący przez Ślężę szlakiem św. Jakuba, którego dynamiczna postać stanowi herb Sobótki, a także kierowcy i pasażerowie pojazdów mknących autostradą Berlin-Kraków, która na Śląsku wpina się w prastary szlak handlowy Paryż – Kijów, zwany Via Regia. Chodząc po ślężańskich ścieżkach, czy też patrząc z dala na wznioszący się na pół kilometra ponad śląską ziemią Olimp Europy Środkowej, wpomnijmy św. Annę, matkę Najświętszej Marii Panny, a tym samym babcię Jezusa Chrystusa oraz św. Elżbietę, matkę Jana Chrzciciela, którą odwiedziła – nawiedziła jej kuzynka Maryja, a Elżbieta za natchnieniem Ducha Świętego poznała w niej Matkę Boga i powitała ją słowami: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego". Tak Anna, jak i Elżbieta zostały matkami w bardzo późnym wieku, były uznane za bezpłodne. Anna i jej mąż Joachim oraz Elżbieta i jej mąż Zachariasz, to dwie pary pobożnych, odddanych sobie małżonków, których przez dziesiątki lat Pan Bóg nie obdarzył potomstwem, pomimo usilnych modlitewnych błagań i życia wyróżniającego się pobożnością. Dlaczego? Dlatego, aby w nas, dzieciach Bożych umocnić przekonanie, że prawdziwa wiara wymaga niezłomnej wytrwałości i że dla Boga nie ma nic niemożliwego. A usilnie wyproszona i wreszcie otrzymana łaska może wprost przekraczać ludzkie wyobrażenie, zamknięte przecież w ciasnych granicach naszej wiedzy o świecie. Małżonkowie Anna i Joachim oraz Elżbieta i Zachariasz to dwie zwykłe pary małżeńskie, które nie mogły doczekać się dziecka. Aż wreszcie w sytuacji zupełnie beznadziejnej znalazły się w centrum Bożego planu zbawienia. Oby Droga Krzyżowa z Przełęczy Tąpadła na szczyt Góry Ślęży do kościoła p.w. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na tyle umocniła wiarę wszystkich par małżeńskich, aby i im Pan Bóg okazał łaskę i obdarzył je upragnionym potomstwem, nawet, gdy w kategoriach ludzkich jest to niemożliwe. Na grupę Ślęży z Pszenna pod Świdnicą spoglądała śląska rodzina Watzenrode, która po kądzieli wydała z siebie Mikołaja Kopernika. Po mieczu ks. kanonik Kopernik pochodził z Nysy, też na Śląsku. Cieszący się wielką sławą obraz „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem” spod pędzla Jana Matejki, Czecha z pochodzenia, pokazuje światu źródła rewolucji kopernikańskiej w nauce, a nas dodatkowo umacnia w przekonaniu o wielkiej wartości jaką jest polska otwartość na przybyszów, którzy, gdy nie mają złych zamiarów, chętnie utożsamiają się z naszym narodem i w obronie wartości wynikających z wiary stają się wybitnymi polskimi patriotami. Przybyszom innym, którym w głowie Kulturkampf, musimy przypomnieć słowa, które w połowie władania prusactwa na Śląsku, w 1848r. wpisał do księgi gości schroniska na szczycie Ślęży polski poeta Roman Zmorski: "Na słowiańskiej góry szczyciepod jasną nadziei gwiazdą zapisuję wróżby słowa wróci - - wróci w stare gniazdo stare prawo, stara mowa i natchnione Słowian życie" Prezes Towarzystwa Ślężańskiego dr Zbigniew Hałat ![]() Poland - Silesia - Sleza: the
Polish - Silesian - Slezan flag
Flaga Śląska Polskiego biało-czerwona: barwy narodowe polskie (czerwień zgodnie z ustawą) pomarańczowa: barwa nieba o zachodzie słońca widzianym ze szczytu Ślęży zielona: barwa lasów, łąk i zieleniejących pól Ślęży i całego Śląska pośrodku: godło Śląska Polskiego |














![]() |
![]() |
| króciutki klip (mp4) do obejrzenia i posłuchania oraz do pobrania |
króciutki
klip (mp4) do obejrzenia i posłuchania oraz do pobrania |









Serdeczne pozdrowienie kieruję do polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, wczoraj obchodziliśmy wspomnienie błogosławione Karoliny Kózki, dziewicy i męczennicy, w setną rocznicę jej śmierci. Ta młoda dziewczyna realizowała swoje powołanie do świętości przez służbę bliźnim, przez troskę o czystość serca i wierność Chrystusowi aż do poświęcenia życia. Niech jej przykład zachęca wszystkich, szczególnie młodych, do poszukiwania dróg świętości, nawet idąc po prąd współczesnych tendencji łatwego życia, skoncentrowanego na egoistycznej przyjemności. Opiece błogosławionej Patronki powierzam członków „Ruchu Czystych Serc”. Niech Bóg wam wszystkim błogosławi!
[45.40.: Un cordiale saluto rivolgo ai pellegrini polacchi. Cari fratelli e sorelle, ieri abbiamo celebrato la memoria della beata Karolina Kózka, vergine e martire, nel centenario della sua morte. Questa giovane ragazza ha realizzato la sua vocazione alla santità dedicandosi al servizio del prossimo, attraverso la cura per la purezza del cuore e la fedeltà a Cristo fino a dare la vita. Il suo esempio incoraggi tutti, particolarmente i giovani, a cercare le vie della santità, anche andando controcorrente alle odierne tendenze di vita facile, concentrata sul piacere egoistico. Alla protezione della beata Patrona affido i membri del “Movimento dei Cuori Puri”. Dio benedica tutti voi!]

| In Wroclaw, Poland, the capital of Polish Silesia proud of its Roman Catholic past, present and future |
| God reveals His will and manifests His power with the brilliance of the Bible |

SILESIAN |

